Dzieci pierwszokomunijne

INFORMACJE

PODZIAŁ GRUP:

 

WIADOMOŚCI DLA RODZICÓW

Dnia 27 marca 2017 o godzinie 19.00 odbędzie się spotkanie dla rodziców dzieci pierwszokomunijnych – obecność obowiązkowa.


I Komunia Św. - Bozia czy Pan Bóg?

O tym, jak powinna wyglądać Pierwsza Komunia Święta i jak nauczyć dziecko modlitwy mówi ks. biskup Antoni Długosz – „Biskup od dzieci”.
Wkrótce rozpocznie się okres Pierwszej Komunii Świętej. Czy są jakieś recepty na to, by nie zatracić w tym dniu tego, że najważniejszy jest Jezus Chrystus?

Staje się zwyczajem, że dzień Pierwszej Komunii Świętej jest okazją do wystawnego przyjęcia, często w specjalnie wynajętym lokalu z pełną obsługą. Taka uroczystość niczym się nie różni od świeckiej imprezy. Rodzice drugoklasistów, ich dziadkowie oraz chrzestni prześcigają się w oryginalności i cenie prezentów.

Skoro Pierwsza Komunia Święta niczego nie kończy, nie należy wprowadzać tyle niepokoju w przygotowaniu do spotkania z Chrystusem w Eucharystii. Rodzice – jako pierwsi katecheci i świadkowie Boga w życiu dziecka – powinni skoncentrować uwagę na przeżywaniu z dzieckiem tęsknoty za Panem Jezusem, który przebaczy grzechy. Powinni też uczyć pociechę miłości i wdzięczności za Eucharystyczny Pokarm. Dziecko ma sobie uświadamiać, że najważniejszy jest Pan Jezus – i do tego trzeba je przygotować.

Na katechezie tłumaczymy dzieciom, by nie myślały o prezentach, ale by zachęcały rodziców, chrzestnych, dziadków do ofiarowania im prezentu, jakim jest pełny udział we Mszy św., połączony ze spowiedzią i Komunią świętą.

Przygotowując się do pierwszego spotkania z Panem Jezusem w Eucharystii, dziecko powinno nabrać przekonania, że to sam Jezus jest najpiękniejszym prezentem i darem od Boga Ojca. Chrzestnym, rodzicom i dziadkom należy tłumaczyć, że prezenty nie są najważniejsze.

Czyli Pierwsza Komunia Święta jest zadaniem dla rodziców?

Podkreślanie, że Pierwsza Komunia Święta jest czymś nadzwyczajnym, jest błędem. Sprawia, iż po tym wydarzeniu rodzice przestają interesować się dalszą katechetyczną edukacją dziecka. Należy zaznaczyć, że uroczystość pierwszokomunijna stanowi jeden z etapów zjednoczenia człowieka z Panem Bogiem. Przygotowuje do niego okres przedszkolnej katechezy, a szczególnie dwa lata nauczania w szkole podstawowej. Dopuszczenie dziecka do pełnego uczestnictwa w Eucharystii niczego nie kończy: ani katechezy, ani troski rodziców o dalszą formację religijną, ani praktyk religijnych, na przykład spowiedzi, zwłaszcza w pierwsze piątki miesiąca. Rodzicom powinno zależeć na tym, aby ich dziecko nadal systematycznie pogłębiało wiarę i wiedzę religijną oraz doświadczało życiodajnych spotkań z Jezusem Eucharystycznym.

Jak rodzice mogą nauczyć dziecko modlitwy? Przecież Pana Boga nie widać, a dziecku trudno jest rozmawiać z kimś niewidzialnym…

Musimy pamiętać o tym, że doświadczenie rozmowy dziecka z rodzicami i rówieśnikami przenosimy na rozmowę z Panem Bogiem. Jeżeli dziecko nie doświadcza, że ludzie są zainteresowani tym, co mówi, to trudno będzie mu przenieść osobiste sprawy na rozmowy z Panem Bogiem. Modlitwa jest spotkaniem i rozmową z Bogiem, zadaniem rodziców jest zatem nauczenie dziecka, czym jest osobowe spotkanie i prawdziwa rozmowa.

Gdy córka lub syn zwracają się do mamy lub taty z jakimś problemem, to rodzic powinien choć na chwilę oderwać się od swoich zajęć i choćby spojrzeć na dziecko. Takich zachowań rodzice powinni też uczyć swoje dzieci. Gdy mama lub tata przekazują jakąś informację czy polecenie, dzieci powinny przerwać zajęcia i spojrzeć na rodziców. Na tym polega spotkanie osobowe.

Ważną rolę w formacji religijnej dziecka odgrywa modlitwa rodzinna. Bywa, że ze względu na brak czasu modlitwa poranna jest trudna do przeprowadzenia, ale o modlitwie wieczornej nie powinno się zapominać. Szczególnie zaleca się rodzinne modlitwy w niedzielę i święta. Byłoby dobrze, gdyby w modlitwie uczestniczyli wszyscy członkowie rodziny. Warto nadać jej charakter modlitwy spontanicznej. W niedzielę i święta akcentujemy szczególny charakter posiłków, rozpoczynanych i kończonych choćby krótką modlitwą dziękczynienia i uwielbienia Pana Boga.

Czy istnieją sposoby modlitwy, jakie można by polecić rodzicom, którzy chcą nauczyć dzieci modlić się?

Podstawowym kontaktem z Panem Bogiem jest modlitwa spontaniczna. Z jakąkolwiek sprawą zwróci się do nas dziecko, zachęćmy je, by w podobny sposób, czyli swoimi słowami, opowiedziało to Panu Bogu. W mojej książce Modlitwa dzieci ukazuję potrzebę najpierw modlitwy spontanicznej, by dziecko przedstawiało Panu Bogu swoje sprawy, by doświadczyło prawdy, że Pan Bóg jest zainteresowany tym, co mówi, tak samo jak jego rodzice. Jeśli to doświadczenie rodzice wypracują u dziecka, nabiera ono przekonania, że Pan Bóg bardzo się cieszy, kiedy o wszystkim Mu mówimy. Należy zachęcać dzieci, by o każdym problemie informowały Pana Boga. Oprócz modlitwy spontanicznej proponuję modlitwę piosenkę, modlitwę taniec, modlitwę biblijną, modlitwę ciszy. Dopiero na końcu uwzględniam modlitwę pacierz, ponieważ jest trudna dla dziecka. Gdy na katechezie pozna ono poszczególne wezwania modlitwy „Ojcze nasz” czy „Zdrowaś Maryjo”, możemy mu ją zaproponować. Ważne jest także uczenie modlitwy ciszy, podczas której dziecko będzie mogło myślą przekazać ważne sprawy.

Czy wymagać od dziecka postawy klęczącej podczas modlitwy?

Nie. Trzeba jednak pamiętać, że skoro Pan Bóg bardzo nas kocha, my także powinniśmy pokazać, że Go kochamy. Możemy to wyrazić godną postawą ciała. Proponuję różne postawy modlitewne, a każda z nich oczywiście wyraża osobiste przeżycie. Modlitwa w postawie stojącej mówi o szacunku, godności i oddaniu się Panu Bogu. Modlitwa w postawie klęczącej wyraża pokorę, uniżenie, żal. Dzieci, zwłaszcza młodsze, mają kłopoty z utrzymaniem równowagi ciała i klęcząc, siadają na piętach. A wtedy zamiast myśleć o treści modlitwy, myślą o tym, jak im trudno zachować równowagę. Lepiej więc nie kazać dzieciom klęczeć, a jeśli już, to raczej krótko.

Czy uczyć dziecko o Bozi, czy o Panu Bogu?

W wychowaniu religijnym dziecka nie powinniśmy stosować żadnych zdrobnień. Rodzice często posługują się taką formą językową, a to jest zupełnie niepotrzebne. Mówimy Pan Bóg, a nie Bozia, nie Pan Jezusek, tylko Pan Jezus, nie Matuchna Najświętsza, tylko Matka Boża.

Jakim obrazem można odzwierciedlać wizerunek Pana Boga?

Apostołowie mówią: „Panie, pokaż nam Ojca”. Pan Jezus mówi: „Kto Mnie widzi – widzi Ojca, bo Ojciec i Ja jedno jesteśmy. Tak samo jedno jesteśmy z Duchem Świętym”. Czyli w osobie widzialnej Pana Jezusa widzimy i Boga Ojca, i Ducha Świętego. Pana Jezusa rysujemy, ponieważ On jest i Bogiem, i człowiekiem. W Teofaniach, czyli objawieniach Pana Boga w Piśmie Świętym, ogień i gołąb u starożytnych oznaczały coś niematerialnego. Dlatego tak ją przedstawiają pisarze natchnieni, chcąc przybliżyć prawdę, że jest obecna Osoba Boga. Duch Święty nie wygląda jednak jak gołąb, dlatego lepiej tej symboliki nie stosować. To samo dotyczy symboliki trójkąta z okiem – znaku tak zwanej Opatrzności Bożej. Dzieci czasem mówią, że „Pan Bóg ma jedno oko, a wszystko nim widzi”. Nie używajmy symboliki, która utrudnia dziecku doświadczenie tajemnicy niematerialnego Boga.

Anioły to także istoty duchowe. Jak można je przedstawiać za pomocą?

Należy pamiętać, że dziecko od początku musi się spotkać z tajemnicą. To, co jest duchowe, co nie ma ciała, tego nie możemy narysować ani też w jakiś sposób materializować. Dlatego od początku dziecko powinno się spotkać z prawdą, że Boga Ojca i Ducha Świętego nie możemy zobaczyć, ponieważ nie mają ciała. Nie rysujemy Ich. Piszemy tylko słowa „Pan Bóg”, „Duch Święty”.

To samo dotyczy aniołów i diabłów, ponieważ oni nie mają ciała. Piszemy „anioł”, ale nie rysujemy istoty ze skrzydłami, czy „diabła” – z kopytami i rogami. Jeśli dziecko uświadomi sobie, że w religii nie można wszystkiego zobaczyć i dotknąć, nabierze przekonania, że są pewne prawdy, które przerastają możliwości poznawcze jego umysłu – np. że jest jeden Bóg, ale w Trzech Osobach, że jest Pan Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie, chociaż postacie chleba i wina od strony zmysłowej nie zmieniają się po konsekracji. Dziecko uświadomi sobie wtedy, że są prawdy, które przyjmujemy, ponieważ o nich powiedział nam sam Pan Jezus.

 

 

Biskup Antoni Długosz jest biskupem pomocniczym w archidiecezji częstochowskiej. Znany jest m.in. z telewizyjnego programu „Ziarno”, kazań dla dzieci oraz licznych książek, w tym bestsellerowej Biblii dla dzieci Dobry Bóg mówi do nas.


Po co więc Komunia Święta? Co nam daje?

  • Pogłębia zjednoczenie z Chrystusem: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pij, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56)

  • Podtrzymuje, pogłębia i odnawia łaskę Bożą otrzymaną na chrzcie świętym

  • Chroni przed grzechem; Ciało, które przyjmujemy jest za nas wydane

  • Gładzi grzech powszedni i służy do przywracania utraconych sił

  • Zachowuje od przyszłych grzechów śmiertelnych. Im bardziej pogłębia się w nas więź z Chrystusem, tym bardziej czujemy odrazę do grzechu ciężkiego

  • Tworzy i pogłębia łączność z Kościołem, czyli całym ludem Bożym

  • Zobowiązuje do otwarcia się na drugiego człowieka. W każdym bowiem człowieku, nawet najuboższym ukryty jest Chrystus

  • Jest zadatkiem życia, szczęścia i wiecznej radości